strona główna / Randki internetowe

R.Ku

13 sty 2026 07:20
zdrada

A ja doświadczyłam zdrady... nie umiem sobie z tym poradzić.... nie wiem czy zaufam
marta

13 sty 2026 21:51
odpowiedź dot. zdrady

Ja też zostałam zdradzona, zdradził mnie z koleżanką. taka podwójna zdrada... myślę, ze takich osób jak ty i ja, jest dużo dużo więcej. Zdrada nie zaczyna się w łóżku. Zaczyna się dużo wcześniej – w spojrzeniu, w niedopowiedzianym zdaniu, w potrzebie bycia pożądanym. Ja doświadczyłam zdrady i długo myślałam, że najbardziej zabolał mnie sam fakt seksu z kimś innym. Dziś wiem, że to nie było tylko o ciele. To było o wyborze. O tym, że ktoś zdecydował się dotknąć kogoś innego tam, gdzie wcześniej był tylko mój świat.

Najtrudniejsze było wyobrażanie sobie tej bliskości. Nie technicznych szczegółów, ale momentu, w którym on był obecny, skupiony, zaangażowany. Seks w zdradzie boli dlatego, że jest intymny. Bo ktoś daje komuś innemu swoje ciało, uwagę, napięcie, oddech, a to wszystko wcześniej należało do relacji. To nie jest tylko akt – to komunikat: „chcę tego bardziej niż uczciwości”.

Z czasem zrozumiałam też coś niewygodnego – że zdrada często nie wynika z braku miłości, ale z braku dojrzałości. Z potrzeby potwierdzenia swojej męskości, atrakcyjności, siły. Seks staje się wtedy dowodem, że nadal „mogę”, że nadal jestem pożądany. Nie chodzi o kobietę, z którą zdradza. Chodzi o niego samego. O ego, które domaga się karmienia.

Dla osoby zdradzonej ciało przestaje być bezpieczne. Pojawia się porównywanie, wątpliwości, pytania, których nikt nie chce sobie zadawać. Czy była bardziej namiętna, czy mniej wymagająca, czy robiła coś, czego ja nie robiłam. Seks, który miał łączyć, zaczyna dzielić nawet po zdradzie, bo zostaje w nim cień. I potrzeba czasu, żeby znów był czysty.

Ale zdrada uczy też brutalnej prawdy: że w relacjach nie wystarczy chcieć. Trzeba umieć. Umieć mówić o pragnieniach, o frustracji, o pożądaniu, zanim znajdzie ujście gdzieś indziej. Seks w związku to nie tylko fizyczność – to rozmowa ciał, które sobie ufają. Kiedy tego brakuje, ktoś prędzej czy później zacznie szukać gdzie indziej.

Dziś wiem, że zdrada nie definiuje mojej wartości ani atrakcyjności. Definiuje granice drugiej osoby. I choć zostawia ślad, to też uczy, jak bardzo ważna jest lojalność – nie tylko wobec partnera, ale wobec samego siebie.
zajety78

18 mar 2021 09:12

Cześć.
Ciekawi mnie Wasza opinia na temat jak wyżej. Wiem, że większość osób, które szukają miłości i stałego partnera (nie wyłącznie seksu) poprzez różne apki internetowe jest zawiedziona czy wręcz zniesmaczona poziomem takich portali.
Ja również byłem sceptyczny zakładając konto na jednym z nich. Namówił mnie do tego kolega, który był strasznie podjarany tymi wszystkimi możliwościami - przeglądanie zdjęć, czaty, flirt etc. Ja na jednym z popularnych portali poznałem fantastyczną kobietę i w zasadzie nie mam złych doświadczeń z tego okresu. Być może dlatego, ze byłem tam tylko miesiąc. Początki owszem były trudne, mdłe rozmowy z paniami, które były już chyba tym zmęczone lub znudzone i które widziały już wszystko. Ale mi się udało i z perspektywy czasu muszę przyznać, ze to była bardzo dobra decyzja. Mieliście / macie podobnie czy wręcz przeciwnie? Pozdrawiam.
a-nia

21 lip 2021 20:44

to miałeś dużo szczęścia, gratuluję. Ja również znam osoby, które nawiązały wartościowe znajomości przez internet, ale akurat z moich obserwacji wynika, że szanse na powodzenie mają osoby młode, tzn młodsze niż ja. Ci moi znajomi, którzy poznali się przez internet mają lat do ok .30. Więc może w tym przedziale wiekowym nie ma jeszcze takiego zepsucia i rzeczywiscie ludzie szukają kogoś na stałe. Ja jestem przed 40-tką, uważam się za atrakcyjną kobietę. Jestem wykształcona, coś w życiu osiągnęłam i choć nie chcę nikogo oceniać, bo szukam człowieka, ale z całym szacunkiem.. dostaję wiadomości od Panów w separacji, bezrobotnych, z brzuchami, brodami, błędami ortograficznymi, komplementami typu "Nie wyglądasz na 40 lat", "Chętnie bym Cię schrupał" itp itd.... Myślę, że mężczyznom jest tam po prostu łatwiej, bo to oni wybierają, a nam kobietom pozostaje czekać...
powrót do strony głównej